ojciec bez tła_edited_edited.jpg

Moją pasja jest poznawanie Boga przez codzienne studiowanie Biblii, modlitwę i służbę dla Jezusa Chrystusa - mojego Pana i Zbawiciela.

   Uczniem Jezusa stałem się w wieku 17 lat. Nie planowałem tego w ogóle, miałem własny pomysł na życie i zupełnie inne plany. Dlaczego poszedłem drogą, o której nie myślałem?

   Pomimo wielu ciekawych rzeczy, które działy się w moim życiu w mojej duszy pojawiła się jakaś tęsknota i wewnętrzne pragnienie, czegoś, co nie bardzo potrafiłem nazwać. Ten głód duszy próbowałem zaspokoić na różne sposoby, ale nie znajdowałem ukojenia.

   Z domu rodzinnego wyniosłem wiedzę o Bogu, że jest żywy i realny, ale dla mnie był wtedy daleki. Gdzieś w głębi serca czułem jednak, że Bóg może ugasić moje pragnienie, ale nie wiedziałem, w jaki sposób to może się stać. Próbowałem czytać Biblię i chodzić na jakieś chrześcijańskie spotkania, ale to nie przynosiło żadnej zmiany. Raz przeczytałem książkę, która opisywała prawdziwe historie życia z Bogiem. Mówiła o tym, jak ludzie przez życie w harmonii z Bogiem są szczęśliwi. Zapragnąłem tego, aby tak znać Boga i żyć tak blisko Niego, aby być szczęśliwym.

   Bóg dał mi taką możliwość, kiedy znajomi zabrali mnie na konferencję chrześcijańską. Tam otworzyłem swoje serce dla Jezusa i oddałem Jemu swoje życie. Bóg zdjął ze mnie ciężar grzechu, oczyścił moje sumienie i napełnił serce pokojem. W miejsce pustki przyszła radość, pokój i sens życia.

   W Jezusie znalazłem to, czego szukałem. Postanowiłem być jego uczniem i naśladować Go. Wydarzyło się to 1985 roku i nigdy nie żałowałem tej decyzji, a wręcz przeciwnie jestem szczęśliwy i spełniony w życiu z Bogiem.

 

Marek Widomski